Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Rowena
8468 c884 390
      I

      Przeprowadź ją przez pokój 
      niby ścieżką wśród lasu 
      na stole 
      zapal różę 
      dobrą jak nocna lampka

      Potem 
      rozbieraj ją delikatnie 
      z obronnych gorsetów 
      z zaciśnięcia rąk 
      drżenia ramion ... 
      Otul szeptem.

      A jeśli kiedyś 
      wybiegnie nagle z pokoju 
      biegnij za nią 
      nie pozwól 
      ukryj jej twarz 
      w swych wielkich rękach 
      mów słowa 
      dużo słów 
      te wszystkie 
      których ja zapomniałem 
      których się wstydziłem

      Proszę cię 
      ty 
      którego nienawidzę 
      który przyjdziesz po mnie 
      by z jej drobnych piersi 
      zdrapać ślady mych rąk 
      rozchylić jej kolana 
      proszę cię 
      bądź dla niej dobry

      II

      Nie wiesz 
      że będziesz kochał mnie 
      że powie ci słowa 
      wypróbowane ze mną 
      że w jej włosach 
      poczujesz mój oddech 
      na jej brzuchu 
      napotkasz nocą 
      moje ręce

      I jeśli czasem 
      wciągając cię w siebie 
      aż do zachłyśnięcia 
      pomyli nasz imiona - 
      nie myśl o mnie z nienawiścią

      to ja 
      uczyłem ją jak dziecko 
      nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał 
      to ja 
      czasem jeszcze mówię do ciebie 
      wtedy 
      myślałem 
      że mówię tylko do niej

      III

      Twój cień w jej oczach 
      to mój cień

      jej głos pełen niepokoju 
      to mój głos

      gdy ona cofa się z lękiem 
      ja powracam 
      pamiętaj

      na każde twoje słowo 
      zbyt ostre

      na każdy gest 
      nie dość szczery 
      ja powracam 
      pamiętaj

      I jeśli kiedyś sama 
      zapłacze nocą 
      nie wchodź do jej pokoju 
      już ja 
      będę przy niej


Don't be the product, buy the product!

Schweinderl